© 2017 - 2018 by Toruński Instytut Fajki. Proudly created with Wix.com.       Odwiedziło nas tylu fajczarzy:

  • Facebook Social Icon

February 16, 2019

December 14, 2017

September 24, 2017

Please reload

Ostatnie posty

Fajki klubowe TIF 2019!

February 16, 2019

1/6
Please reload

Wyróżnione posty

Peterson - Sherlock Holmes

March 10, 2017

Zaraz po otwarciu puszki zyskał we mnie gorącego zwolennika. Delikatny aromat Virginii z dodatkiem Burleya, pozbawiony sztucznych domieszek aromatycznych, łagodnie łechtał nozdrza. Przyjemny w dotyku, łatwy w ogładzie i przyjazny palaczowi... Jednym zdaniem? Tytoń idealny do regularnego popalania. Teraz, z perspektywy czasu, nie jestem już taki pewien swojego oddania. Po przeschnięciu odsłonił swoje drugie, nieco brzydsze i bardziej powszednie oblicze, a kultura palenia wyraźnie się pogorszyła. Sherlocku, wracasz do słoja...

 

Niniejsza recenzja powstała na podstawie opinii 3 fajczarzy, którzy w trakcie wielokrotnych degustacji wypełnili 8 naszych ankiet. Prezentowana opinia posiada wszelkie znamiona subiektywności i jako taka musi być traktowana. Gorąco zachęcamy do własnego testowania i wyrażania opinii.  

 

Opakowanie:

 

Sherlock Holmes więziony jest w okrągłych, metalowych puszkach, które określić można jako poręczne. Puszka zamykana jest na gwint, a wieczko zaopatrzono w uszczelkę, co nadaje jej niejakich właściwości wielokrotnego użytku. Mimo to zalecamy przesypanie tytoniu po otwarciu do szczelnego pojemnika, który zapobiegać będzie dalszemu wysychaniu krajanki. 

Etykieta cechuje się minimalizmem, zawiera dane dotyczące rodzaju zapakowanego tytoniu, dystrybutora i producenta, oraz wszędobylskie ostrzeżenia o szkodliwości naszego hobby. Brak zbędnych informacji i rozbudowanej grafiki jest chyba znakiem rozpoznawalnym Petersona i cechuje większość, jeśli nie wszystkie jego tytonie puszkowe dostępne na polskim rynku. 

Wewnątrz krajanka zapakowana jest w eleganckie origami, co dodatkowo wpływa na utrzymanie wilgotności tytoniu. Wkładka po rozłożeniu tworzy też lejek, który pomoże w aplikowaniu tytoniu bezpośrednio do fajki bez jego rozsypywania po blacie. 

 

Opis fizyczny tytoniu:

 

- Aromatyczność:

Prawie jednogłośnie stwierdzono, że aromat tytoniu od Petersona nie należy do najpiękniejszych, z jakimi mieliśmy do czynienia. Jego intensywność można ocenić jako średnią. Zyska zwolenników wśród entuzjastów czystego aromatu tytoniu, pozbawionego sztucznych perfum i naturalnych dodatków aromatycznych innych niż tytoniowe. Wyraźnie oddaje aromat Virginii... i tyle. Dodatek Burleya nie jest zbyt wyczuwalny. 

 

- Wilgotność: 

Tytoń zaraz po otwarciu puszki określić można jako średnio wilgotny. Po przesypaniu do szczelnego pojemnika zachowuje swoją wilgotność przez dość długi czas. Bez problemu można go również nawilżać, co zdaje się wzmagać jego aromatyczność i doznania smakowe w trakcie palenia. 

Z ciekawości przesypałem tytoń znów do oryginalnej puszki i pozostawiłem do lekkiego przesuszenia. Nie trwało to dłużej niż 2 tygodnie, a zmiana aromatu i smaku wydaje się być drastyczna... Obecnie tytoń oceniamy na średnio suchy, ale nie łamliwy. W dotyku wydaje się jak najbardziej zdatny do przygotowania i nabicia fajki. 

 

- Wygląd: 

Tytoń wydaje się wyjątkowo jednorodny. Zarówno pod względem kolorystyki jak i grubości cięcia. Liście zachowują zbliżone tonacje jasnego brązu, brak ciemniejszych bądź jaśniejszych wtrętów.

W krajance zdarzają się pojedyncze, dość dobrze rozbite fragmenty łodyg.

 

- Wielkość frakcji:

Również pod względem rozdrobnienia tytoń zdaje się być niezwykle jednorodny i ujednolicony. Liście pocięto na średniej szerokości taśmy. Nieliczne, bardziej rozdrobione fragmenty opadły na dno wypraski.

 

- Stopień trudności rozdrabniania: 

Wszyscy recenzenci uznali, że tytoń nie przysparza trudności, a jego rozdrabnianie jest łatwe. Można również zrezygnować z rozdrabniania i nabić fajkę prosto z puszki, choć wtedy trzeba się liczyć z nierównomiernym dopalaniem. 

 

Nabijanie:

Sherlock Holmes dobrze układa się w główce fajki. Drobne cięcie sprawia, że nawet w przypadku rezygnacji z wcześniejszego rozdrobnienia, tytoń wypełnia prawidłowo napych, ale wymaga nieco mniejszego ubicia.  

 

Rozpalanie:

 

Zarówno wilgotny jak i przesuszony - dobrze chwyta żar już od pierwszej zapałki. Łatwo uzyskać prawidłowe rozpalenie, choć tytoń dość wysoko unosi się pod żarem. Wymaga przybicia zaraz po podłożeniu ognia. Dobry refleks zapobiegnie zgaszeniu fajki w niedługim czasie od odpalenia. 

Podczas rozpalania Sherlock daje satysfakcjonujące obłoki gęstego, kłębiącego się dymu o aromacie wyraźnej Virginii. Niestety gdy już przesuszymy tytoń, dym może okazać się mocno drażniący i mało wdzięczny, a jego obfitość zacznie działać niejako na niekorzyść fajczarza... 

 

Palenie: 

 

- Intensywność dymu w trakcie palenia:

Intensywność dymu skorelowana jest wyraźnie z temperaturą palenia. W miarę podgrzania tytoniu, dym staje się znacznie bardziej intensywny. Zasadniczo określono go jako średnio intensywny, zaś w przypadku przesuszonego tytoniu- jako średni. 

 

- Intensywność aromatu: 

Również w przypadku aromatyczności palonego tytoniu zauważono różnicę dymu pochodzącego z wilgotnej i nieco przesuszonej krajanki. W większości przypadków dym uznano za średnio intensywny. Każde zaciągnięcie skutkowało uzyskaniem ładnego obłoczka białego lub lekko sinego, snującego się dymu.

W przypadku krajanki przesuszonej dym staje się mniej intensywny i bardziej ulotny - szybciej rozmywa się w powietrzu. 

- Aromaty:

Dominuje aromat delikatnej, fermentowanej Virginii o świeżym zapachu. W przypadku wilgotnego tytoniu aromat zdaje się bardziej żywy i przyjemny, dłużej utrzymuje się na języku. Przesuszona krajanka traci na wartości aromatycznej, z czasem drażni węch i gardło. W tyle, bardzo delikatnie obecny jest posmak Burleya - orzechowy, może nawet lekko chlebowy. 

Na finiszu dym staje się ciężki i drażniący. W armacie wyczuć można nuty pikantne, wręcz pieprzowe. Momentami tytoń może zdawać się kwaskowy i ziemisty.

 

-Smak:

Smak wilgotnego tytoniu określić można jako przyjemny, klasyczny. Zyska uznanie szczególnie wśród miłośników tytoniów o naturalnym smaku, pozbawionych wtórnego aromatyzowania.

Jedynie w przypadku palenia krajanki nieco przesuszonej uznano, że jej smak jest drażniący i średnio przyjemny. 

 

-Moc tytoniu:

Sherlock Holmes od Petersona uznać należy za tytoń średnio mocny. Przy spokojnym paleniu wydaje się być dość łagodny. Dopiero po zakończeniu palenia można odczuć lekki dyskomfort, szczególnie w trakcie wstawania i chodzenia.

Po przesuszeniu zdaje się być nieco mocniejszy, co spotęgowane jest zmianą aromatu i smaku dymu. Pojawia się lekkie drażnienie gardła i szczypanie języka (szczególnie przy mocniejszym ogrzaniu krajanki). 

 

-Spalanie:

Tytoń spala się poprawnie, całościowo, dając obfity, jasnoszary popiół. Zasadniczo nie wymaga większej uwagi przy paleniu, a mimo to pozwala utrzymać prawidłowe żarzenie się tuż przy powierzchni ubitej krajanki. 

Pomocne w trakcie palenia może okazać się sporadyczne odsypywanie popiołu lub wybieranie go kołeczkiem.

 

-Produkty spalania:

W większości przypadków proces spalania określono jako czysty. Cała zawartość fajki spala się i redukuje do kupki jasnoszarego popiołu. Tytoń raczej nie osadza się na ściankach napychu, nie wpada też do cybucha i nie zapycha kanału dymowego. W niewielkiej ilości przypadków dochodzi jednak do uzyskania kondensatu, który skwierczy na pograniczu cybucha i żaru. 

Przesuszony tytoń sprawia nieco więcej problemów. Drażni gardło i język, powodując przy tym dość intensywne zaślinienie ustnika fajki. Warto zadbać o regularne usuwanie wilgoci, w przeciwnym razie łatwo zalać kominek i pożegnać się z żarem. 

 

Finisz:

 

Finisz skutkuje średnią lub średnio intensywną zmianą smaku. W przypadku przesuszonej krajanki zmianę określić można nawet jako intensywną. 

Wilgotny tytoń pozostaje smaczny aż do dopalenia ostatnich kawałków. Tytoń suchy cechuje się znacznie większą zmiennością. Zauważalna jest nawet wyraźnie negatywna zmiana smaku.

Zaostrzenie smaku i drażniący dym (szczególnie przy finiszu) prowadzić mogą do wywołania u fajczarza ostrego kaszlu. 

Zapach po wygaszeniu: 

 

Aromat dopalonej fajki pozostaje w dużej mierze subiektywny. W większości ankiet określono go jako przyjemny, o słabej lub średniej intensywności. W momencie zaślinienia ustnika i przedostania się kondensatu do paleniska, a w wyniku zawilgocenia żarzącego się tytoniu, otrzymamy nieco smrodliwej mazi, którą wypada usunąć zaraz po wygaszeniu fajki. W przeciwnym razie czeka nas dłuższe wietrzenie fajki przed kolejnym odpaleniem...

 

Ogólna ocena tytoniu Sherlock Holmes od Petersona:

Tytoń oceniano dość stabilnie. Największe rozbieżności ocen odnotowano w kategorii utrzymania żaru, finiszu oraz aromatu w trakcie palenia. Najmniej wątpliwości wzbudzała ocena wyglądu, opakowania i procesu spalania (por. wykres).

Ogólną ocenę tytoniu stanowi średnia ocen wszystkich kategorii, tj. 5,4 pkt. 

 

Generalnie Sherlocka Holmesa zaliczyć można do tytoni przeciętnych. W naszym środowisku zebrał niewielką grupę zwolenników, jeszcze mniejszą przeciwników... a pozostali uznali go po prostu za tytoń zwyczajny, "bez fajerwerków", lub taki tam do zapalenia. Dobrze sprawdzi się solo, bez problemu odnajdzie się też jako składnik autorskich mieszanek, które opierać mogą się na neutralnej Virginii z bardzo delikatnym wtrętem Burleya.

Jedyne, czego należy się konsekwentnie wystrzegać, to przesuszenie krajanki. W przeciwnym razie otrzymamy tytoń zupełnie inny, ordynarny i raczej niesmaczny. 

Metryczka:

 

Tytoń testowaliśmy wielokrotnie, w zbliżonych warunkach - tj. pomieszczenie zamknięte, nieklimatyzowane.

Do palenia użyliśmy różnorakich fajek wykonanych z wrzośca:

  • Palczewski - billiard bent z bambusowym cybuchem, 

  • Peterson - dublin bent,

  • Mr Bróg - poker stand - fajka startowa z tegorocznych Zawodów o otwarty Puchar Poznania i mistrzostw AFA,

  • Design Berlin Magnum 69 - bent,

  • Brebbia Ninja Noce - billiard bent, 

  • Worobiec *80* - egg bent, 

  • Stanislav - billianrd z zawodów fajkowych w Nitrze '16.

Do odpalania tytoniu używaliśmy zarówno zapałek jak i zapalniczek gazowych, pilnując jednak, żeby w trakcie jednego palenia stosować te same metody. 

Fotografie i ryciny z wykresami stanowią wartość intelektualną w posiadaniu Toruńskiego Instytutu Fajki, a ich użycie bez pisemnej zgody jest nielegalne. 

 

Tagi: